Co teraz? Pytanie które tak często zadaje sobie. Pasuje do wszystkiego, do każdej strefy w życiu. Aktualnie pytanie dotyczy przyszłości. Mając zranione serce, co teraz zrobię? Wiele jest opcji, każdy na moim miejscu inaczej by postąpił, a może podobnie. Każdy na swój sposób daje sobie radę.
Niektórzy cierpią po cichu, a na codzień są zadowoleni wśród znajomych i rodziny, co innego w własnych czterech ścianach.
Niektórzy obnoszą się ze swoimi smutkami, mówiąc całemu światu “jestem nieszczęśliwy” i nie widzą przyszłości.
Niektórzy uciekają od uczuć, zajmując się innymi sprawami, oby nie myśleć, oby nie czuć.
Niektórzy załamują się, nie widzą nadziei na szczęście.
Niektórzy cierpią, ale po jakimś czasie zbierają się by spróbować żyć dalej i szukać szczęścia.
Niektórzy okłamuja siebie mówiąc że nic ich to nie rusza.
Niektórzy szukają pocieszenia w innych ramionach.
Niektórzy topią smutki.
Niektórzy akceptują życie jakim jest i próbują żyć dalej.
Niektórzy mówią “przetrwam to” i “dam radę”.
Tak wiele możliwosci. Każda zależy od charakteru, definiuje nas, pozwala poznać jakim rodzajem człowieka jesteśmy.
Wiec co teraz? Ja już wiem. A Ty?